• Wpisów:15
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:7 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 037 / 77 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mój mały skarbie.
Jeszcze do wczoraj mogłam wysyłać do Ciebie wesołe minki i śmieszne emotki przez facebook. Próbowałam w jakiś sposób utrzymać namiastkę kontaktu z Tobą.
Teraz zostałam zablokowana przez któregoś z Twoich rodziców i nawet tych buziek i minek nie mogę wysyłać.
Zastanawiam się czasem ile podłości jeszcze mnie spotka. Za co ? Za miłość do Ciebie ?
Kocham Cię i zawsze będę kochała. Zawsze przyjmę Cię z otwartymi ramionami. Jednak nigdy nie wybaczę Twoim rodzicom.
 

 
Kubusiu.
Podobno chodzisz do przedszkola.
Zastanawiam się jak sobie radzisz... Poznałeś już kolegów i koleżanki i panie opiekunki. Możesz się bawić do woli.

Przez chwilę chciałam odnaleźć przedszkole,do którego jesteś zapisany,by zobaczyć Cię choć przez chwilkę.
Jednak kocham Cię zbyt mocno,by wyrządzić Ci tą krzywdę.
Skończyło by się Twoimi i moimi łzami...
Kocham Cię wnusiu.
 

 
Kochane słoneczko.
Jestem już u kresu. Widzisz bombardują mnie wiadomościami,że nigdy Cię nie zobaczę,że Ty mnie już nie poznajesz.
Czasem zastanawiam się co opowiadają Tobie na mój temat.
Takiego ciężaru nie potrafię udźwignąć
Pytam Boga dlaczego...
Dlaczego pozwolił by odebrano mi radość jaką dawałeś swoim uśmiechem? Wiem,że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu ale nie rozumiem...
Od pierwszego dnia gdy Cię wywieźli po urodzeniu i gdy Twoją mamę jeszcze szyli po cesarce-pokochałam Cię całym sercem. Dbałam o to,by niczego Ci nie zabrakło. Służyłam radą i pomocą Twoim rodzicom w opiece nad Tobą Kubusiu.
Dziś mówią mi,że jestem nienormalna,że nie pozwolą na spotkania i czerpią dziwną radość z gnębienia mnie prawie każdego dnia.
Nic nie mogę zrobić. Mogę tylko czekać. Nie wiem tylko jak długo będę w stanie czekać.
Twoja mama wyraziła nadzieję,że mnie rak zje zanim dorośniesz. Może i tak. Jednak zawsze będę Cię kochała po tej czy tamtej stronie.
 

 
Mój mały książe.
Miałam dziś taki piękny sen....
Spotkaliśmy się w końcu-płakałam ze szczęścia,płakałeś i Ty.
Wszystkim chciałeś powiedzieć o tym,że jesteś u babci Gosi. Dzwoniłeś po kolei do wszystkich i mówiłeś z taką radością-jestem u babci Gosi....
Niestety to tylko sen
Tylko tak mogę Cię zobaczyć-we śnie.
 

 
Nie ma takich słów,które okreslą to co czuję.
Tęsknota za Tobą wnusiu doskwiera coraz bardziej
Przeczytałam dziś wpis znajomej,która pochwaliła się,że dostała od swojej córki piękne kwiaty za to,że jest...
Twoja mama zamiast kwiatów dała mi cierpienie....
 

 
Mały skarbie.
Tak bardzo mi Ciebie brakuje
Byłam ostatnio na parkingu pod Biedronką,Piotrek poszedł sobie kupić pierogi a ja czekałam. W pewnym momencie dała bym sobie głowę uciąć,że słyszałam-ooo babcia Gosia.W życiu tak szybko nie odwróciłam głowy w stronę dziecięcego głosu....To nie byłeś Ty kochany aniołku tylko inne dziecko a ja,cóż,pewnie słyszałam to co tak bardzo chciała bym usłyszeć
 

 
Kubusiu.
Coraz trudniej jest mi znieść to,że nie mogę Cię zobaczyć,nie mogę z Tobą porozmawiać.
Widzę tylko Twoje zdjęcia...
Przychodzisz we śnie i wtedy jestem szczęśliwa.
Nie wiem co robić...Nie radzę sobie...

Gdybym kiedykolwiek zrobiła coś złego,gdybym Cię skrzywdziła,wtedy mogła bym mieć pretensje do siebie samej.
Od dnia Twoich narodzin kocham Cię całym sercem,oddała bym za Ciebie życie. Czy właśnie dlatego teraz tak cierpię ??
 

 
Kochany wnusiu.
Coraz trudniej jest mi wytrzymać w tej sytuacji gdy nie mogę Cię zobaczyć,porozmawiać z Tobą.
Zaczynam brać pod uwagę wystąpienie do sądu z wnioskiem o ustalenie kontaktów z Tobą. Jedyne co mnie jeszcze powstrzymuje to fakt,że Twoja mama to moja córka.
 

 
Kubusiu.
Każdego dnia przez większość czasu moje myśli zajmujesz Ty.
Zastanawiam się co akurat robisz,jak się czujesz,gdzie jesteś.
Dzieli nas zaledwie 10 km ale Twoja mama zdecydowała,by dzieliła nas przepaść.
Bardzo za Tobą tęsknię...
Wczoraj jadąc polną drogą przed oczami miałam obraz naszego wspólnego spaceru przez pola. Byłeś wtedy taki roześmiany gdy kurzyliśmy,kopaliśmy małe kamyczki i mieliśmy straaasznie brudne buty
Wierzę mocno,że już niedługo przyjdzie czas gdy znowu pójdziemy razem na spacer.
 

 
Mój mały skarbie.
Kilka dni temu dzwoniłeś do Piotrka przez messenger.
Chciałeś ze mną rozmawiać.
Nawet nie wiesz jak ciepło na sercu się zrobiło. Nie mogliśmy porozmawiać,bo Piotrek był wtedy w pracy.
Kocham Cię nad życie i będziemy mogli się zobaczyć choćby przez internet....
 

 
Wiesz słoneczko,każdego dnia chodzę po ogrodzie i każdego dnia widzę Twój mały plac zabaw,stworzony tylko dla Ciebie.
Gdy na chwilkę się zatrzymuję,w głowie słyszę Twój śmiech gdy zjeżdżałeś na zjeżdżalni,gdy psułeś babki z piasku i chciałeś,by budować nowe.Przy basenie też było śmiechu co nie miara.Ja trzymałam Cię na brzegu a Piotrek rozchlapywał wodę w basenie i robił fale.
Niestety to tylko wspomnienia ale akurat wspomnień nikt mi nie zabroni i nikt mi ich nie odbierze.
 

 
Kochany Kubusiu.
Kilka dni temu dzwoniłeś przez messenger do Piotrka. On akurat siedział obok mnie. To była wideo rozmowa więc Piotrek ustawił telefon tak byśmy mogli się widzieć.
Gdy mnie zobaczyłeś tak radośnie się roześmiałeś,ooo babcia Gosia
Natychmiast Twój tata zapytał z kim rozmawiasz. Gdy się zorientował,że ze mną-rozłączył rozmowę
Mimo wszystko cieszę się z tych kilku sekund gdy mogłam Cię zobaczyć i usłyszeć Twój radosny śmiech.
Kocham Cię mój mały wielki skarbie.
 

 
Słonko moje ukochane.
Dziś Twoja mama odebrała nam możliwość spotkań oraz wszelkiego kontaktu....
Nie rozumiem jak mogła potraktować Ciebie jako kartę przetargową w chorej wojnie ze mną.Nie wiem jak teraz będzie. Masz swoje konto na portalu społecznościowym ale niestety nie umiesz jeszcze przyjmować zaproszeń do znajomych...Mimo to każdego dnia wysyłam do Ciebie wesołe obrazki...
Kocham Cię całym sercem i ufam,że wkrótce się spotkamy.
 

 



Kochany wnusiu !
To zdjęcie z Twojej ostatniej wizyty u nas... Minęło od niej już 40 dni
Pozostał mi w duszy obraz Twojej uśmiechniętej buzi,wesoły,szczery śmiech,rączki wyciągnięte w moją stronę.